Gdy świat staje ci na głowie! >> wtorek, 7 lipica 2009 15:14:27
Widzisz wszystko z całkiem innej perspektywy! Świat zacznie zadziwiać!
Wszystko całkiem inne, choć zmieniła się tylko perspektywa!
Rozkojarzenie.. to jedno ma swe złe strony.. nie moc zrobienia czegoś konkretnego jest przeogromna. Tyle ważnych spraw do zrobienia, a Ciebie to mało obchodzi. Nie że całkiem nie ale ma się pewnego rodzaju znieczulice. Zdajemy sobie sprawę z konsekwencji swego postępowania, lecz mimo to nie możemy się ruszyć.

a może to szok? Przecie to było wielkie zaskoczenie. Człowiek nie potrafi się jeszcze otrząsnąć po wszystkim.. Bo nie jest po wszystkim! Wszystko nadal się dzieje i nadal trwa szok, letark, piękny sen.. może dlatego tak bardzo nie chce się powrotu do codziennych spraw, bo sen zniknie? rozpłynie się w szarej codzienności? Strach jest duży wiec lepiej nie sprawdzać lepiej darować sobie rzeczywistość.. ale im dłużej się zwleka tym trudniej jest powrócić i tym więcej spraw się zbiera.. a to nie za dobrze

heheh ale to nic ! Jest radość, jest szczęście! Ma się swego Lipca i to jest najważniejsze!
komentarze [1]

wielka potrzeba szaleństw i marne poranki >> niedziela, 10 maja 2009 19:18:54
strasznie dużo pytań. coś mi się zdaje, że lubuje się w komplikowaniu sobie życia.

Studia. Wiem co chce robić. I znam siebie. Gdy robię to co lubię jestem radosna. Gdy robię to co mnie interesuje jestem radosna.

Dlaczego ucząc się nie ma tego uczucia radości?
czy to oznacza, że nauka tych wszystkich rzeczy mnie nie interesuje?
Nie wszystko jest takie jak sobie wyobrażamy.

Potrzeba obrać sobie cel! Jasny i konkretny!

Tylko dzięki temu będziemy wstanie wierzyć, że za tymi czarnymi chmurami jest słońce.. i , że mimo tego, że teraz go nie widzimy to ono nie znikło... i jest i trwa. i nie zniknie.

Zniechęcenie.

Można pokonać!

Siła woli słaba. Jak się zabrać do zmian? kiedy już tyle razy zmiany były ale po krótkim czasie przeszłość wracała.

Czy zastosować terapię wstrząsową? Terapie bolesną i radykalną? Bo co innego zostaje gdy wola słaba i powolutku nic z tego nie wyjdzie?


Myśl o celu podróżny!

Dzięki cierpieniu, moment zdobycia szczytu będzie wielkim triumfem!

komentarze [1]

płynne życie? >> środa, 29 kwietnia 2009 13:18:32
Jakie to dziwne, że mamy tyle etapów w życiu. A dziwniejszy jest fakt, że czasem zauważymy przejście na kolejny dziwny etap, a czasem nie. O czego to zależy?
Coś się zaczyna.. czujemy się zagubieni.. i w końcu zaczynamy czuć się normalnie.. od kiedy?

Życie płynie.. ale czy ma być to płynne życie Bałmana? życie gdzie ważniejsze jest porzucanie.. gdzie ważne są końce wszystkiego żeby nie stać w miejscu i zacząć coś nowego? Aby przypadkiem nie stracić, nie przegapić czegoś nowego w życiu?

Nie przyzwyczajaj się! Nie obdarzaj uczuciami! Nie ma co tworzyć samej siebie bo zaraz świat każe Ci się zmienić!

Nie chce tak!
Ale przez to, że tak nie chce będzie ciężko.
Świat się zmienił. Bardzo. ten mój malutki światek. zostałam wrzucona brutalnie w całkowicie inną rzeczywistość.
Czy poradziłam sobie? żyję i płynę. Ale czy to wystarczy, żeby być usatysfakcjonowanym?

Staram się wiązać światy. Jestem gdzie jestem ale widzę planetę wcześniejszą i tęsknie... Nie potrafię zastąpić..

Tęsknie, tęsknie...
ale gdy jestem w tym świecie, wolę zapominać o tym co było.. dzięki temu jest trochę lżej...

gdy chcę coś napisać, odezwać się.. wszystko wraca.. ja chce wracać..

a życie płynie...
komentarze [0]

Risowanie na pełnym oceanie >> czwartek, 18 września 2008 11:46:22
Przez tyle lat płynęło się przez kanał, a teraz przed oczami ukazuje się wspaniały widok.
Nieznane czeka przed, znane za ale powrotu już nie ma.

Nieznane nęci, ciekawi, wzywa jakąś zaczarowaną pieśnią.
Strach? Jest, lecz zaczarowana pieśń skrywa to uczucie.
Idziesz . ale nie ma nikogo obok ciebie. To podróż w którą można się wybrać tylko samotnie.
Każdy ma własną fale.
Gdzie podążasz? Nie wiesz tego. Nie widzisz celu. Możesz tylko marzyć co znajdzie się na końcu wyprawy.. A kiedyś na pewno się skończy. Jak? .....

Czasem zdarza się, że słyszysz wiele głosów i musisz wybrać.
Czy to ta melodia? Czy na końcu odnajdę to co pragnę?
Odpowiedź jest nie przewidywalna.

Czasem nie można się zdecydować i krążysz od jednej melodii do drugiej... ale wtedy nigdy nie dojdziesz do celu.. nie doczekasz się spełnienia.

Rozum podpowie Ci co się opłaca.
Serce często kieruję się emocjami.

W takim razie gdzie odpowiedz? Czy to po prostu totolotek?
Bach Ty masz szczęście
Bach sorry ziom ty będziesz pechowy.
Kto wie.

Ja wole bardziej optymistyczną wersje :]
Człek może długo błądzić, lecz jeśli będziemy zgodni ze swoimi przeczuciami, ze sobą samym t w końcu odnajdziemy nasza fale ^^
I będziemy mieć co opowiadać wnukom^^

komentarze [0]

gdy serce pełne wiary >> wtorek, 3 czerwca 2008 11:40:46
Marzenia.. Coś nie rzeczywistego? Coś nie realnego? Marzenia= złudzenia?
Nie! Nie! Nie! Nie!
Nic z tych rzeczy!
Marzenia ś atak realne jak ja i Ty!
Marzenia nadają światu sens. Napędzają wielką maszynę życia. Człowiek byłby pusty bez odrobiny marzeń!
Gdzie by podążał?
Nic nie przychodzi łatwo.
Marzenia układają się w drogę, którą chcemy podążać.
Marzenia są po to by się spełniać!
Takie prawdziwe pragnienia wychodzą prosto z serducha i nie mówię tu o marzeniach przyziemnych.
Marzenie o nowej lodówce czy o mikrofali.
Chodzi o marzenia najgłębsze^^ Takie, których czasem nikomu nie wyjawimy.
Nie zamykajmy ich w klatce z napisem: „Nie do spełnienia”
Czasem warto zaryzykować i rzucić się na głęboką wodę.
Może się nawet okazać, że tylko 1 /10 skoków będzie dobry, ze się uda.
Ale nie warto?
Warto
Bo może się okazać, że to najważniejszy skok w Twoim życiu






To nie jest sen rzeczy naprawdę dzieją się
Stoisz czy biegniesz dotykają cię z każdą chwilą
Możesz rzeźbić je palcami
Możesz zmieniać je słowami
Los srebrzy się u twoich stóp
Królujesz mu

Je, ii, je...

Ref.:

Wszystko się może zdarzyć
Gdy głowa pełna marzeń
Gdy tylko czegoś pragniesz
Gdy bardzo chcesz o, o...

wszytsko się może zdarzyć
gdy serce pełne wiary
gdy tylko czegoś pragniesz,
gdy bardzo chcesz o.o..
wszytsko może zdarzyć się

To nie jest sen, rzeczy naprawdę dzieją się
Armią kolorów otaczają cię z każdej strony
Otwórz oczy, rozłóż ręce
By nazbierać jak najwięcej
Podpisuj dni imieniem swym
Królujesz im

Je, ii, je...

Ref.

Wszystko się może zdarzyć
Gdy głowa pełna marzeń
Gdy tylko czegoś pragniesz
Gdy bardzo chcesz o, o...

wszytsko się może zdarzyć
gdy serce pełne wiary
gdy tylko czegoś pragniesz,
gdy bardzo chcesz o.o..
wszytsko może zdarzyć się

Anita Lipnicka » Wszystko się może zdarzyć




darmowy hosting obrazków

komentarze [0]

"Powrót do miłości" >> czwartek, 10 kwietnia 2008 20:31:37
" Żyje, czując cień nad sobą.
Sypiam, mając deszcz nad głową.
Mam już dość tej samotności,
Uwięziona w swej przeszłości.
Kryję w sobie swe marzenia,

marząc, że sie jeszcze spełnią.
Długo rozmyślałem
nad właściwym sposobem
jak posprzątać te zakątki w mojej głowie.

Wszystko czego pragnę
to wrócić do miłości.
Bez niej nigdy już
nie zaznam radości.

Szukając gwiazd,
które kiedyś świeciły
Czekam na jakieś znaki
by się pojawiły.
Wiem, ż3 gdzieś muszą być.
Muszę w końcu znów zacząć żyć.

Czekam, aż ktoś wrzuci
do mego życia światło.
Ale nie tylko tak,
żeby zaraz miało zgasnąć.
Przydałaby sie jakieś wskazówki
Jestem na nie zawsze otwarty.

Wszystko czego pragnę
to wrócić do miłości.
Bez niej nigdy już
nie zaznam radości.

A jeśli otworzę przed
tobą swe serce,
ufam, że powiesz
co mam robić więcej
A jeśli pomożesz mi
zacząć wszystko jeszcze raz
to pozostanę przy tobie po wieczny czas!




darmowy hosting obrazków


http://www.wrzuta.pl/audio/70bEoefUy1/
komentarze [0]

Mówi sie trudno i płynie się dalej.. ><>~~~><> >> poniedziałek, 7 kwietnia 2008 22:06:16
Cel Cel Cel Cel Cel Cel Cel Cel Cel.....(Cel)

Bardzo ważny jest w życiu. Bo tak naprawdę jak by wyglądało życie gdyby się nie wiedziało co chce się osiągnąć? Depresje, różne choroby cywilizacyjne tak ostatnio rozpowszechnione...
Ludzie bez celu nie wiedzą co ze sobą począć, gubią się w wielkim świecie, gubią się w samym sobie. Ale czy wybór jakiegokolwiek celu wystarczy aby wieść życie pełne, spełnione, piękne czy szczęśliwe? Chyba nie do końca. Jeszcze trzeba wybrać odpowiednią drogę, niestety nie wystarczy sama droga. I co teraz począć? Wielu ludzi nie popada w depresje, że nie może wybrać drogi lecz dlatego, że nie wie czy ta wybrana jest odpowiednia.. i tak można się głowić długi czas.. ojj długi..
i po co to wszystko?
Po co brać na siebie tak wiele? Nie lepiej zrzucić ten problem na kogoś innego?
I tu wielka niespodzianka!
Znalazł się wielki "naiwniak", który... i tu naprawdę trudno jest to sobie wyobrazić.... który chce wziąć wszystkie problemy człowieka na siebie! To chyba jakiś szaleniec! Hehehe taaakk to wielki szaleniec oszalały z miłości^^
Jego Celem jest kochanie!
A moim celem jest naśladowanie Jego!

Naśladowanie Wielkiego Szaleńca jest to cel uniwersalny, a to dlatego, że gdy trzymasz się tego to reszta się układa tak jak jest dla ciebie najlepiej. I może nie od razu jesteśmy tego świadomi, ale tak jest^^ Gdy On jest na pierwszym miejscu to reszta jest na właściwym miejscu! Wiec jeśli życie wydaje Ci się strasznie poplątane i tak naprawdę już nie wiesz co masz robić...
To On wie!
Trza tylko zawierzyć się Jemu i Go naśladować! A wszystko się ułoży^^


Scenariusz Boży^^


darmowy hosting obrazków
komentarze [0]

Uścisk zrozumienia ^^ >> środa, 27 lutego 2008 20:46:32
O jak o wiele łatwiej jest być osoba łagodną, wyrozumiałą, spokojną nie pretensjonalną! O jak łatwo wtedy jest podejść do człowieka i po prostu uścisnąć mocno z wielkim zrozumieniem i miłością. Tak po prostu! Jaka ogromna radość wtedy budzi się do życia! Wypełnia wszystko od czubków palców po koniuszki włosów na głowie^^ hhmmmm czy to nie przyjemne uczucie?! W świecie za mało o wiele za mało jest takich malutkich, a cieplutkich gestów. Czasem czuje zimno, które jest w koło. Ludzie sie spieszą.. spiesza przez życie ale do kąt? Po co tak gnać? Życie ucieka z byt szybko, żeby marnować dni na nie mającą sensu bieganinę! W całej tej zawierusze zapominamy o tym drugim człowieczku , czekającym na uśmiech^^
Uśmiechajmy sie więc do siebie! Do przechodniów^^ do nie znajomych! Kto wie co sie dzieje w ludzkim sercu kogoś kto akurat przechodzi obok. Może jest samotny/samotna i czuje, że nic dobrego nie ma na tym świecie? Kto wie czy ten nasz gest, który nic nas nie kosztuje nie sprawi, że znowu zacznie się jej/jemu chcieć żyć? Uśmiech może dodać siły, pokazać, że są dobrzy, mili i szczęśliwi ludzie^^
Gesty! Gesty!
Czemu się ich wstydzimy? A może czasem nie doceniamy tego co mamy? Dlaczego tak rzadko przytulamy się do rodziców? Za duzi jesteśmy? nieprawda! gdzieś głęboko w naszej pod świadomości zakorzeniło się takie głupkowate coś co nas hamuje! Nie chciałabym żeby kiedyś za kilkaset lat ludzie nazwali nasza epokę nie czułą. Walczmy! :]
Dawajmy z siebie ile możemy^^ ale dobroci! miłości! czułości!
Hej!


darmowy hosting obrazków
komentarze [1]

Napoleon pod Grunwaldem >> niedziela, 24 lutego 2008 22:35:31
Historia jest bardzo ważna, dzięki niej możemy się uczyć na błędach nie tylko swoich, ale tez innych^^ Jednak im więcej i lepiej poznaje historie,a zwłaszcza historie średniowieczną widzę jak wiele zła, jak wiele zawiści jest w człowieku.
Tyle królów, którzy ciągle toczyli wojny... Czy cieszyli Sie oni po prostu życiem? A może radość mógł sprawić im tylko widok pola pełnego zakrwawionych ciał?
Tragiczna i przerażająca to wizja..
Ale mimo tego, że historia może nam się nie podobać to warto byłoby ją znać^^ przecie wszystko, co zastaliśmy teraz jest stworzone na fundamentach także średniowiecza.
Nie lubi się zazwyczaj swojej własnej historii... To musi być tragiczne, gdy nie lubi się własnej historii.. To trochę tak jak by się nie lubiło siebie.. Bo przecie to my sami tworzymy swoją historie. Dlatego, czy nie warto żyć tak, by po czasie stwierdzić, że lubi się swoją historie?
Tak! Warto żyć pełnią życia! Przynajmniej będzie, co wnukom opowiadać ^^

To nie świat nami rządzi. To nie czas trzyma nas ogranicza! O nie! Wszystko, naprawdę wszystko tak naprawdę zależy od nas samych!
Wystarczy tylko odpowiednie nastawienie! Gdy patrzymy pozytywnie na życie, nie ważne, czy ktoś jest dla nas nie miły, my idziemy dalej z uśmiechem na ustach^^ Bo życie jest piękne i bogate w doświadczenia! Miasto jest pełne ludzi! Co krok może coś się wydarzyć?
I chęci! Jeśli ma się chęci to można zdziałać wszystko!!!!! Brak sił? Siły są zawsze! To tylko zniechęcenie nie pozwala nam ich dostrzec! Chęci, chęci, chęci!!!!!

Przez ostatni czas było tyle zniechęcenia... Ale mimo, ze to nie był dobry czas.. Cieszę się, że był... Może to dziwaczne, ale dzięki temu, ze on był dowiedziałam się sporo o życiu mym, o sobie i co otaczających mnie ludziach... świadomość... czasem zaskakująca... przewidywana... smutna...tragiczna... ale zawsze świadomość!!!!^^
Życie naprawdę jest piękne! Mimo, że wkoło może spotkać cię dużo zła…to i tak jest piękne to, że to już twoja wola jak zareagujesz na to zło^^
Więc do dzieła! Niech Wola będzie z Tobą!^^


darmowy hosting obrazków
komentarze [0]

Wołanie Miłości >> poniedziałek, 4 lutego 2008 18:53:25
Modle się by moje błąkające się uczucia dotarły do Ciebie…. Słowa które mówią wiele.. tez o mojej tęsknocie. Ale ja nie modle się….. czemu? Czy to trudne? On który jest nieskończoną miłością, czeka na choć najmniejszy znak… ale nie może go dostrzec… zawładnął mną świat…. Już nie wiem gdzie jest granica miedzy dobrem, a złem.

Wszystko jest bez sensu! Bez przerwy użalam się nad sobą… bez przerwy widzę że ktoś zachowuje się źle wobec mnie.. ale czy ja mogę zwracać im uwagę skoro ja sama nie potrafię dobrze żyć? Czy mam do tego prawo? Ja która pewnie gorsza od nich jestem?

Zastanawiam się , czy On jeszcze na mnie poczeka… czy może spisał mnie na straty?
Słowa…: nie masz wiary…. Wielkie uderzenie… świadomość, że to prawda… zabrakło oddechu. Wielka pustka.. bo nawet to już cię opuściło… a On? Czy On też już mnie opuścił?

Czy on chce stoczyć razem ze mną wielką bitwę o moja dusze? Czy stanie obok mnie i podtrzyma gdy się zawaham? Ale jak ta bitwa ma wyglądać? W która stronę się kierować?
Łatwiej jest tak jak teraz…. Może byłoby łatwiej gdyby nie fundamenty które wcześniej wybudowałam… bo one nadal są… zarośnięte… zabłocone… zapomniane… ale kiedy przechodzisz przez nie na pewno się potkniesz… i to przypomni ci jak było kiedyś….

Jak było kiedyś? We wszystkim odnajdywałam cel… upadałam i wstawałam.. miałam swoją drogę która kroczyłam … teraz stoję i nie mam drogi….

Chce wrócić! Chce! Ale coś mnie powstrzymuje… spowiedź? Tyle tego się nazbierało… nie dam rady iść i tego wyznać… ale nie mogę czekać… im dłużej w to brnę.. tym coraz bardziej niszczę siebie i zatracam się w tym gównie! Czuję się zamknięta! Nie potrafię się wydostać! Bo gdy już się zdecyduję… za chwilkę tracę odwagę…

Jestem coraz bardziej świadoma, ze tylko w Nim jest moja nadzieja… ta wielka prawda gdzieś głęboko tli się we mnie… Wiem, że będę przegrana bez Niego. Podobno On mnie przyjmie z otwartymi rękami… tak mówią. Wystarczy tylko, że ja będę chciała Go. Jakie to łatwe, a zarazem trudne…

Ale tak trzeba! Trzeba rzucić się w wielki bieg! Bieg do Niego! Do wielkiego Ojca!!!! Kochającego Ojca! Jest to trudny bieg bo wszystko będzie Cię powstrzymywało… zło…

Czy zdecyduje się na to? Mam wielką tęsknotę … ale czy ona wystarczy?


Panie! Ty jeden wiesz jak bardzo mi ciężko..

komentarze [8]

krzyk szaleństwa 0_o >> środa, 23 stycznia 2008 19:37:03
Jak to jest być obłąkanym? Czy też ten obłąkany jest świadomy swego obłąkania? Czy moze będąc obłąkanym myśli, że jest normalny?
Zastanawiam sie nad światem wariata... Jaki on jest? Czy wszystko w sposób groteskowy jest powykrzywiane? Odbicie w magiczny lustrze? Czy mozę kroczy przez świat z innym jego pojęciem i jak by przez mgłe mija innych ludzi?

Czy nie kazdy na swój własny sposób jest szaleńcem? Czyż nie kazdy nie ma czasem dziwacznych mysli , których nikt nie potrafi pojąć... czy nie jest tak, ze patrzą sie na ciebie i starają sie pojąc co też jest w twej głowie?
Tak kazdy ma w sobie szaleńca....

Ale gdzie to szaleństwo sie ukrywa? gdzie jest, gdy go nie ma? Przecie nie widać tej małej czesci nas przez cały czas.. Ona czasem błyśnie gdzieś, czasem nie zauwazalna i nie dostrzezona zniknie... gdzie ona znika?
Tyle sie mówi o szaleńcach z zakładu psychiatrycznego... ale oni nie urodzili sie w zakładzie.... to sie stało z czasem...

Zastanawiam sie ile ludzi których znam znajdzie sie kiedyś w takim zakładzie... to mozę sie stac w kazdej chwili. nie wszyscy mogą duo wytrzymac..

Co jest przyczyna szaleństwa, zaburzeń psychicznych?
Zdarzenie tak drastyczne, lub tak bolesne, ze nie mozna wytrzymać i lepiej ukryc się w swej nieświadomosci?
Za duzy nacisk na człowieka, z róznych stron. Ciągłe wymagania, którym człowiek nie potrafi sprostać? nie potrafi powiedziec nie?

Co jest tym czynnikiem? co jest powdem tego, ze szaleństwo które jest w nas sie uwalnia? I zaczyna władac naszym ciałem i umysłem?
Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze my sami tak naprawde wąłdamy naszym szaleństwem, to my mozemy pozwolić na to by wzieło nad nami wladanie...

Gdy juz wszystkiego masz dosc..gdy juz czujesz, ze głowa ci peka... ze biora góre nad tobą twoje złe nawyki.. Czujesz, ze to wszystko to za duzo dla ciebie...
Napewno wiele ludzi sie tak czuło i co wtedy? Inni sobie poradzą, a ci słabi? Zamekaja się w swoich umysłach, blokuja dostep do siebie, uwalniają szaleństwo... zatracaja siew nim...

Czy to nie kuszace? Zatracić sie w swoim umysle... nic juz nie czuć... nic nie słyszeć... zadnych pretensji...zadnego bolu... spokoj i cisza...


Te wszystkie mysli owładneły mną... dziwny niepokój.. czuje, ze moje wnetrze krzyczy...
Zastanawiam się.... może to choroba? Psychika siada?
Kiedys też słyszałam krzyk...a moze z czasem przerodzi sie to w głosy?....
Może słysze krzyk duszy? krzyk rozpaczy?
Moze to krzyk mojego szaleństwa, które chce sie uwolnić.....
ale jeszcze ostatkiem sił trzymam je w miejscu ukrytym gdzieś w mej głebi....



komentarze [0]

Świąd nie bedzie >> wtorek, 18 grudnia 2007 18:05:24
Jak można kazać dziecią wybrać? im moze jest łatwiej... choc napewno nie.. ale prawdopodobnie oni przestali sie kochac, a dzieci nadal kochgaja swoich rodziców.... i co teraz? wiadomo ze jedna zostanie sama? to moze tak wszyscy osobno? a wogle po co komu świeta?!
Nie jest dobrze.... pół roku źle... tyle czasu zagubiona.... szał.. panika...
Nawet sakramenty sa nie dostepne przez to wszystko.
Przewodnik duchowy dawno odszedł...
To wszystko kłębi sie w głowie....
dzien w dzien słysze te same znienawidzone głosy...
ta nienawisć mnie zjada.... mam uczucie że umre od niej! dusi mnie, dławie się nią...
być silną ..taaaa mozna oczywista... ale ile czasu? ile mozna stać samemu jak filar i podpierać cos co dawno się zawaliło?

Jak można udawać że wszystko jest wpozadku? Jak nie jest!!!! z kąd ta obłuda?!? boje sie że to sie juz nigdy nie skończy... juz 6 miesiecy.. a tak jakby to była wieczność...

bezradność.....

jakie to przedziwne.. mozna poznać siebie w tak skrajnych sytuacjach...heh i wcale nie sa to dobre rzeczy...
ukazuja się najbardziej zatajone zakamarki naszego serca...
niech ktoś zakaczy to wszystko!


darmowy hosting obrazków
komentarze [0]

Lepkie coś >> wtorek, 4 grudnia 2007 23:16:54
Kolejny dzień, kiedy dom, który powinno się tak nazywać nim nie jest. Ale dom to tylko słowa, a tak naprawdę liczy się coś głębszego, bo miejsce zwane po prostu domem powinno być miejscem, do którego wraca się z chęcią jest to miejsce, które powinno być oazą dla duszy, miejscem, w którym można odpocząć, odizolować się. Miejscem spotkania z rodziną, podzieleniem się troskami, radościami, obawami.
Miejscem gdzie miło spędza się czas, miejscem gdzie nie będzie wiecznych pretensji, a przede wszystkim miejscem przepełnionym MIŁOŚCIĄ!
Czemu tak mało jest takich „domów”? Gdzie tkwi błąd? Co człowiek robi takiego, ze to nie wychodzi? Dom powinien być takim lepkim czymś, co scala rodzinę!
Jest to sztuka, którą trzeba się nauczyć. Trudna sztuka. Ale można się jej nauczyć. Potrzebna jest tylko jedna rzecz. Chęci.
Jeśli bardzo chcemy, to możemy nauczyć się dialogu. Potrzebne tylko chęci.

Dlaczego to wszystko jest takie ważne? Bo właśnie od tego kresu w naszym życiu bardzo, bardzo dużo zależy.
Jest to czas, który może zaważyć na naszym dalszym życiu. Ponieważ to właśnie w tym czasie kształtuje się nasza osobowość, charakter. Jeżeli nasz ‘dom’ jest metaforycznie mówiąc „do niczego” to może on płynąć negatywnie na nasze relacje w późniejszym „domu”, rodzinie.
Mało ludzi jest tego świadomym.



darmowy hosting obrazków
komentarze [2]

potworek wnętrza >> sobota, 10 listopada 2007 14:45:12
co mozna zrobić, gdy wiadomo ze nic sie nie uda?

wszystko staje sie takie dziwne..
coraz bardziej nie poznaje siebie..
ile mozna miec twarzy?
sa dni gdy oblicze jest kaminne... buduje tame.. która umozliwi mi jakos zyć..... ale to nie trwa długo bo przychodzi moment gdy tama peka... i to dzieje sie cora zczesciej... bo za kazdym razem jest coraz mniej stabilna....

psychika nie jest stabilna... czy mozna sie czuc jak osoba obłakana?


jak bąba czuwająca na jakis ruch.... czai się ... czeka.. jest cierpliwa i wie ze nadejdzie jej chwila, chwila wktórej bedzie mogła wykrzyczeeć całemu światu ze ona jest i zę etraz ona włada wszystkim...

Są chwile wielkiego jej wybuchu... w odosobnieniu, zdala od ludzkich oczu, nikt nie podejrzewa nic... oni powiedza tylko "jesteś zła"
moze zeczywiscie tak jest..wiec czemu oni sie tak dziwią postepowaniu złej osoby czemu ich oczy otwieraja siec oraz bardziej z dnia na dzień.. czy oni nie wiedza jak zachowuje sie zła osoba? przeciesz skoro taka jest to chyba mozę sie tak zachowywac? czemu jest zdziwienie?

jak to jest... jestesmy tym za co biorą nas inni? jestesmy tacy jak widza nas inni? pozory... tak łatwiej ..po co sie zagłebiac w ludzką dusze? lepiej ustawic kogos tak jak sie chce.. tak jest łatwiej... ale dla kogo?
akceptacja? to słowo zaciera sie w słowniku...

ukojeniem jest sen.... noc.. ciemność.. czasem lepiej nawet nie zasypiać i wsłuchac sie w cisze.... wtedy mozna sie pcuc naparwde wolnym... jedny na chwila gdy można byc tym kim sie chce..
mozna uwolnic emocje.... tylko wtedy..bo zasniesz i rano maska juz jest....

najgorsze w tym wszystkim jest to, ze jest sie samotnym... i nie dlatego ze inni nie chca ci pomóc.. oni nie są wstanie pomóc.. bedzie dobrze ale przez chwile.. a tamto powraca... oni mają własne zycie, problemy i radosci... nie potrzebne jest abu ich sasmucać... przynajmniej niech oni bedą szczęsliwi! wtedy choc jedna cząstka mnie bedzie szczęsliwa i wolna!

czym lepieć tame ktra coraz krócej sie trzyma? kiedys juz peknie na zawsze ..co wtedy sie stanie? czy to bedzie do wytrzymania? czy moze sie stanie cos okropnego?
wielka niewiadoma....



komentarze [1]

Trza budować! >> sobota, 13 października 2007 10:35:47
macie swój wielki autorytet. na nim sie opieracie.. to jest wasz fundament!
ale w pewnym momencie fundamentt kruszy się i cała wasza budowla pada..zostaja same gruzy!

to jest bardzo ciezko moment bo musicie wstać juz o własnych siłach... musicie zbudować własne fundamenty... i jak to teraz zrobić prawidłowo?

Co chce przez to powiedzieć?
Pamietajcie, ze człowiek jest człowiekiem.. kazdy nawet ten ktory wydaje sie wam swiety jest człowiekiem i popełni wkoncu bład który wy zobaczycie!
Ja o tym nie pamietałam i przez długi czas stałam w gruzach... bezradna

Teraz trza oczyścić wszystko i zbudowac mocne fundamenty!


komentarze [1]



Szablon roboty Ailie, dla Szablony Ailie.






Księga

Cosik o mnie



risu



2006
grudzień (4)

2007
styczeń (5)
luty (2)
marzec (4)
kwiecień (1)
maj (4)
czerwiec (2)
lipiec (1)
wrzesień (2)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (2)

2008
styczeń (1)
luty (3)
kwiecień (2)
czerwiec (1)
wrzesień (1)

2009
kwiecień (1)
maj (1)
lipiec (1)